Articles, Biznes

Akademia Fashion PR Talks – jesteście tu mile widziani

by Michał Koszek
29 people like it
Do you?

Polski rynek jest młody, więc tym bardziej potrzebuje wzorców, ekspertów potrafiących dzielić się swoją wiedzą, mentorów z doświadczeniem wykraczającym poza polski rynek. Pomysł na Akademię to nie jest pójście pod prąd – mówi Olka Kaźmierczak, którą dobrze znacie z projektów Fashion PR Girl, Fashion PR Talks i kolektywu Pop Up Grupa. Olka jest inicjatorką Akademii Fashion PR Talks, która będzie kształcić polskich specjalistów PR mody. Z Olką rozmawialiśmy o jej najnowszym przedsięwzięciu.

Wydawałoby się, że próba tworzenia tak ambitnych projektów jak Akademia, która za główny cel obiera edukację w zakresie mody, to walka z wiatrakami, szczególnie na młodym polskim rynku. Skąd pomysł, żeby pójść pod prąd?

Ja nie widzę bariery, o której mówisz. W ciągu czterech dób od uruchomienia rejestracji, w Akademii Fashion PR Talks zarezerwowano 110 ze 150 dostępnych warsztatów. Zainteresowani, którzy nie zdążyli zająć miejsca na spotkaniu z Sue Seel czy Iną Lekiewicz, pisali do mnie maile z pogróżkami, że jeśli nie ogłoszę drugiego naboru, zaprzepaszczę ich szansę na uczenie się od najlepszych. Gdzie tu walka z wiatrakami? Rynek jest młody, więc tym bardziej potrzebuje wzorców, ekspertów potrafiących dzielić się swoją wiedzą, mentorów z doświadczeniem wykraczającym poza polski rynek. Pomysł na Akademię to nie jest pójście pod prąd. Wręcz przeciwnie. To jest skok w sam środek wrzącego tygla.

1

Czego chcecie uczyć?

Każdy z mentorów przygotował autorski harmonogram warsztatów. Jeśli spojrzysz na program Akademii całościowo, zobaczysz, że są to mini-studia podyplomowe. Zaczynamy od budowania strategii marki modowej, przez pisanie o modzie, kontakty z mediami i kreowanie wizerunku marki za pomocą obrazu. Następnie przechodzimy do mediów społecznościowych, kryzysów w PR i budżetowania. Później przyglądamy się trendom, budujemy markę osobistą PR-owca czy projektanta i kończymy autoprezentacją. Od początku zależało mi na kompleksowości zajęć. Może budżetowanie nie brzmi sexy, ale wykłada się na nim większość początkujących PR-owców, dlatego też postanowiłam włączyć je w program Akademii.

Według jakiego klucza dobraliście prowadzących zajęcia?

Priorytetem było portfolio mentora, autorytet w branży, jego osobowość, a co najważniejsze, doświadczenie w uczeniu innych. Ina Lekiewicz prowadziła zajęcia na Uniwersytecie Warszawskim, na ASP w Łodzi, a ostatnio w Conde Nast College – tym Conde Nast College! Sue Seel przyjeżdża do nas z prestiżowego University of Arts London, którego absolwentami są m.in. Stella McCartney, Alexander McQueen czy John Galliano. Agnieszka Polkowska prowadziła warsztaty na festiwalach designu w całej Polsce, Piotr Bucki ma za sobą kilkaset godzin szkoleń, Tobiasz Kujawa potrafi nie tylko świetnie pisać, ale też ma dar krasomówczy, który podziwiam u niego za każdym razem, gdy się spotykamy. A ponadto, za mentorami Akademii stoją ogromne pokłady wiedzy, doświadczenie zdobyte na polskich i zagranicznych rynkach, a także porywające osobowości, które potrafią zainspirować tłumy.

Ina Lekiewicz

Ina Lekiewicz

Sue Seel

Sue Seel

Akademia to duży projekt, kto bezpośrednio za nim stoi? Czy wszystkie sprawy organizacyjne spoczywają na twoich barkach?

Tak, w całości odpowiadam za Akademię. Możesz mnie zobaczyć, jak rozmawiam z prasą i jak odpisuję na pytanie „a jaki jest koszt warsztatu?”. W międzyczasie prowadzę kolektyw POP UP GRUPA i naszych komercyjnych klientów, platformę dla ludzi PR-u mody Fashionprtalks.pl oraz eksperckiego bloga Fashionprgirl.pl, od którego wszystko się zaczęło. Ale obiecuję, że otworzę się na ludzi. Pierwszych pracowników zatrudniam od stycznia 2016 roku. I nie dlatego, że chcę im oddać swoje obowiązki, a raczej ruszyć z nowymi projektami, m.in. ze sklepem Fashion PR Talks, który powstaje na wzór muzealnych butików, to będzie takie „exit through the gift shop” z naszej strony. Ale tym zajmę się od stycznia. W tej chwili pracuję nad otwarciem siedziby Akademii przy warszawskim Nowym Świecie. Dodam, że uwielbiam spać i nie piję kawy. Wczoraj policzyłam, że gdyby mój dzień pracy liczył 14 godzin 7 dni w tygodniu, idealnie bym się ze wszystkim wyrobiła (śmiech).

Mój wykład na UW


Gdybyś miała stworzyć w Polsce uniwersytet w całości dedykowany modzie, jakby on wyglądał? 

Przede wszystkim stworzę taki uniwersytet (śmiech). Wyobraź to sobie. Idziesz przez Powiśle, a tam czteropiętrowa szkoła biznesu mody. Na parterze duży open space i kawiarnio-księgarnia, w pełni mobilna, z przeszkloną, sklepową witryną. W dzień miejsce spotkań kreatywnych z branży mody, wieczorami pusta i gotowa na pokazy świetnie zapowiadających się projektantów. Pozostałe trzy piętra zajmuje szkoła biznesu mody z think thankami co roku wydającymi raport o polskim rynku odzieżowym i trendach na kolejne lata – taką biblię dla potencjalnych inwestorów, czy osób już funkcjonujących w polskiej branży mody. Ach, rozmarzyłam się. W szkole uczyliby moi aktualni mentorzy, ale miałabym też budżet na ściągnięcie do Polski kolejnych: Imrana Ameda, Maureen Chiquete, Stevena Kolba, Aliny Wheeler, Jane Shepherdson, Susy Menkes – bo czemu nie! Ci ludzie ekscytują się na myśl o przyjeździe do naszego kraju! Musi się tylko znaleźć ktoś, to powie: wsiadajcie w samolot, jesteście tu bardziej niż mile widziani!