diptique, galilu, warsaw

Piękno

Diptyque na Święta

3 people like it
Do you?

Diptyque, jak co roku, zachwyca nas artystycznymi odsłonami swoich najpiękniejszych świątecznych świec. W tym roku marka zaprosiła do współpracy Juliena Colombier, francuskiego malarza, artystę związanego ze street artem, autora między innymi zapierających dech w piersiach witryn sklepowych dla Chanel, Cartier, a ostatnio Baccarat w Paryżu.

W tym roku diptyque prezentuje trzy nowe świeczki, aby rozpromienić czas świąt: to kolekcja limitowana poświęcona aromatom drzew. Ich monumentalne konary, które wydają się łączyć niebo z ziemią, stanowią niewiarygodnie bogate źródło esencji zapachowych. Te drzewne zapachy, intensywne i delikatne zarazem, przywołują wspomnienia i obrazy, odzwierciedlając piękno natury i pór roku…

Diptyque do współpracy zaprosiła Juliena Colombiera – malarza fascynującego się tajemniczością lasów i magią dżungli. On odpowiada za kształt, światło i kolory a diptyque – za fakturę, aromaty i zapachy. W ten sposób powstały trzy produkty, oryginalne i tworzące radosną atmosphere. Perfumiarz i malarz, pracujący razem nad niepowtarzalnymi produktami zapachowymi, dzielili tę samą pasję twórczą i wrażliwość artystyczną. Zamiłowanie do sztuki dekoracji było kolejnym punktem wspólnym ich dwóch światów artystycznych, nakierowanych na różne zmysły. Zarówno od strony wizualnej, jak i zapachowej, stałym źródłem inspiracji była przyroda: diptyque polega na najszlachetniejszych materiałach, a artysta na grze linii i kształtów o gładkich lub kanciastych krawędziach.

Rysunek pnia drzewa, liści lub owoców stanowi punkt wyjścia dla eksplozji koloru: właśnie ta promienność jest cechą rozpoznawczą całej kolekcji. Dobór kolorów na palecie Juliena Colombiera to źródło światła na ciemnym tle, podkreślające wrażenia wzrokowe i emocjonalne. Pastelowe tony czerwieni i wyobraźnia perfumiarza były inspirowane ambrowcem: jego płomiennym listowiem i zapachem. Błękit zmierzchu przenika się z krawędziami lasu, emanującego aromatem drogocennej żywicy olibanum. Końce gałęzi iglastego drzewa zdobią złote kule a aromat jodły przechodzi w powiew zapachu skórki cytrusowej.

Ta współpraca opiera się na skojarzeniach oswobodzonych z ograniczeń naturalizmu i symbolizmu, oraz stałym dialogu między sferą wzrokową i zapachową. Oniryczne krajobrazy rozświetlają płomienie świeczek, owiewając tajemnicze drzewa subtelnymi lecz intensywnymi aromatami.

Dostępne są trzy zapachy o kontrastującej poetyce, przywodzące na myśl okres świąteczny: Sapin, Liquidambar i Oliban. Szukajcie ich w warszawskiej perfumerii GaliLu.

fot. Materiały prasowe GaliLu