Gökay Çatak, Marta Twarowska, Indiegogo, crowdfunding, fashion, art

Biznes

Finding the limits of the possible

by Małgorzata Mitura, photos by Gökay Çatak (Przeczytaj po polsku)
Waiting for somebody to like it
Do you?

An awareness of your skills is something really important in fashion. Just like an understanding, that sometimes you need someone’s else help. This is the reason why Marta Twarowska, the student at the Royal Academy of Fine Arts in Antwerp, who treats fashion as art, decided to found her graduate collection using crowdfundig.

You studied at the  Academy of Fine Arts and Central Saint Martins, but you said, that Antwerp was your best decision. Why?

Antwerp was my best decision because I really like the atmosphere in the school. We have less students than in Central Saint Martins (actually 3rd year or Master its really just a few of us) which makes you feel a little bit like home – you know every person in the school and you don’t really feel any competition between us. Also teachers really care that you make your best, and push you when it’s needed. I didn’t have it in any other school before – they just leave you at your own. I think it’s really amazing to be surrounded by very talented people. In this environment you naturally want to improve yourself to keep up with the level of the school.

Founding collection with crowdfunding and the fact, that it is the first time you design menswear collection seems like struggle with limits. Title of collection „Finding the limits of the possible” is coincidence or you created this connection consciously?

‘Finding the limits of the possible’ it’s not really a title of my collection. It came from quote ’The only way of finding the limits of the possible is by crossing them into the impossible’.

I think it refers to my personality a bit and what I want to achieve with my work. I chose menswear just because I never did it before. And I like to improve, to progress, go with the flow, challenge myself. So trying something new was the only reason why I’ve chosen menswear. I don’t like to stand still,  in the same place – it’s a bit like looking for exciting moments in my life. Sometimes I cry during the process, or get super stressed because of my decisions but in the end when I see the outcome – I see that it was worth it.

Did you choose menswear really only because you wanted to challenge yourself or maybe you think, that meswear can give you more oportunities? Or maybe it was also because of your inspiration – ethnical costume?

I never think about opportunities in the first place. I focus on what I would like to prove to myself – not even to anybody else. Just to see in my eyes that I made progress is the biggest reward for me. And if everybody else like my collection that is even better. I’m trying to focus only on my work, not which direction I should push it to open specific ‘doors’ in fashion world. I think this would be the end of my creativity.

It appears that usable fashion doesn’t interest you – you said, that you wanted your graduation collection to be little bit like haute couture and also like a piece of art. Aren’t you affraid, that by going this way you become more artist than fashion designer? Do you think, that it’s really possible to connect art and fashion?

I think one and another (art and fashion) is really connected. I am quite artistic in my designs– maybe because I can still do it. Making your own collection at school still gives you that great freedom that you can do whatever you want, it’s the time to experiment, make mistakes (good or bad), learn from it , simply because you don’t have to sell it to the future customer. So you can be as arty, creative as you wish .

But I think it comes more from my background. What I liked about Academy of Fine Arts was that it gave me that easterneuropean  academic preparation in art (hundreds of hours of drawing and painting ). It was not much about fashion there but focus on artistic side was really big. And I am trying to use it as much as I can in my designs, prints etc. – just because it’s my strong side.

 

You can help Marta finish her collection by Indiegogo: https://www.indiegogo.com/projects/finding-the-limits-of-the-possible

Szukając granic możliwości

Świadomość własnych umiejętności jest, zwłaszcza w świecie mody, czymś naprawdę istotnym. Równie ważna jest jednak świadomość tego, że często bez pomocy z zewnątrz własne cele są trudne w realizacji. Tym bardziej, jeśli modę, którą się tworzy, chce się traktować w kategorii sztuki. Dlatego właśnie Marta Twarowska, studentka antwerpskiej Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych, zdecydowała się zrealizować swój dyplom przy pomocy crowdfundigu.

Pomagajcie Marcie poprzez Indiegogo: https://www.indiegogo.com/projects/finding-the-limits-of-the-possible

Studiowałaś na ASP i Cetral Saint Martins, ale dopiero Antwerpię nazwałaś swoją najlepszą decyzją. Dlaczego?

Antwerpia jest moją najlepszą decyzja przede wszystkim ze względu na panującą tu atmosferę. Na trzecim roku jest nas garstka, więc można poczuć się trochę jak w domu – znasz każdą osobę i w ogóle nie odczuwasz rywalizacji. Nauczyciele też cię wspierają, mobilizują i dbają, żebyś dawał z siebie jak najwięcej – na żadnej innej uczelni tego nie doświadczyłam. Tam zwykle zostawiają studenta samemu sobie. Myślę, że to naprawdę niesamowite i inspirujące, być otoczonym przez tylu utalentowanych ludzi. W takim środowisku chęć rozwijania się i dorównania poziomowi szkoły jest po prostu naturalna.

Crowdfunding i kolekcja (pierwsza) z modą męską przypomina walkę z ograniczeniami i schematami. Tytuł „Finding the limits of the possible” to zbieg okoliczności, czy świadomie stworzyłaś takie powiązanie?

W zasadzie “Finding the limits of the possible” nie zupełnie jest tytułem mojej kolekcji. To zdanie pochodzi z cytatu “The only way of finding the limits of the possible is by crossing them into the impossible”. Trochę odnosi się to do mojej osobowości ale też do tego, co chciałabym osiągnąć poprzez moją pracę.

Wybrałam modę męską, bo nigdy wcześniej jej nie projektowałam, a mam potrzebę rozwijania się i lubię stawiać sobie wyzwania. Tak naprawdę ten wybór motywowany był tylko chęcią spróbowania czegoś nowego. Nie lubię stać w miejscu, więc to też trochę szukanie nowych, ekscytujących rzeczy. Czasami jest ciężko, na niektóre przeszkody reaguję bardzo emocjonalnie i muszę podejmować stresujące decyzje, ale kiedy widzę rezultaty, wiem, że to wszystko było warte wysiłku.

Czy wybrałaś modę męską rzeczywiście tylko dlatego, że chciałaś sobie podnieść poprzeczkę czy może też na przykład czujesz, że moda męska może dawać większe możliwości? Jak ten wybór motywowała inspiracja kostiumem etnicznym?

Skupiam się przede wszystkim na tym, co poprzez różne wyzwania mogę udowodnić sobie, nigdy nie myślę na początku o tym, jakie możliwości może mi to dać. Najważniejsze jest dla mnie to, żeby zobaczyć, że zrobiłam progres, a jeśli przy tym moja kolekcja podoba się też innym, to jest to tylko wartość dodana. Staram się skupić tylko na mojej pracy, nie na tym, jak zrobić w modzie coś nowego, myślę, że gdybym dążyła właśnie do tego, musiałabym zrezygnować z kreatywności.

Wydaje się, że nie interesuje cię moda użytkowa – sama zresztą mówisz, że chciałabyś, żeby twoja kolekcja dyplomowa była w klimacie haute couture i żeby można ją było traktować jak sztukę.

Myślę, że moda i sztuka naprawdę są ze sobą powiązane. Projektowanie kolekcji w szkole daje dużo większe możliwości, niż robienie tego na własną rękę – właściwie nic cię nie ogranicza, możesz eksperymentować, popełniać błędy i się na nich uczyć choćby dlatego, że nie musisz przejmować się aspektem komercyjnym.

Chęć łączenia mody i sztuki zawdzięczam też ASP i godzinach spędzonych tam na rysowaniu i malowaniu. Nie było to szczególnie związane z modą, ale przykładano tam naprawdę dużą wagę do warstwy artystycznej. Staram się jak najbardziej wykorzystywać to w moich projektach czy nadrukach, choćby dlatego, że po prostu uważam je za moją mocną stronę.