Technologie

It is not only about the gadgets

by Nata Ros, photo Michał Polak (Przeczytaj po polsku)
29 people like it
Do you?

It’ s a belief that nowadays a trendwatcher must be equipped with new technology, apps and gadgets to catch up with latest mind blowing ideas and flows in society. Agnieszka Polkowska from Trendspot has something to say about it.

Is it possible to sketch the scenarios of the future and determine the directions of a change without leaving your home? Track down the symptoms of a change via the Internet?

Absolutely not! It’s a bit like writing a travel book based solely on knowledge from the Internet. News is the most important in the study of the flow of the trends. Besides the Internet research which nowadays is must-have and an obvious tool, going out to people and observing the groups of influencers are also the elements of the methodology. The starting points of the trends are not only buying patterns, ways of wearing clothes and accessories, and the images which are presented to the world, but also behaviors, moves, manners of contact and conversation. A trendwatcher is not only interested whether someone has a smartphone and what kind of apps he or she uses, but also if he or she uses it for calling purposes or rather writing text messages. Every detail is important. The researcher must enter the situation and feel it. Only then it is possible to formulate own conclusions rather than summarize those already filtered into online content.

What kind of tools the trendwatcher can use to monitor the news?

In the field work, there are primary notebook, pen and voice recorder. It is vital to collect all the results on a regular basis. Of course, technology comes with a help. I accumulate many things on my smartphone and tablet. An application that helps me organize dates such as notes and photos is Evernote. When it comes to the Internet, I focus on pages about news and trends in sociology, geopolitical situation, technology or influential blogs and websites dedicated to trends in selected areas – in my case there are certainly WGSN or Nelly Rodi Lab. Another important sources of information are platforms like Kickstarter. After analyzing projects which have gathered the largest budget, it is possible to say what will be happening tomorrow on a technology or smart solutions base and sooner or later big companies will copy those ideas. Apart from this, it is essential to keep your eyes and ears open, and not to focus just on one research area and branch of knowledge.

Do the new technologies offer any tools? What kind?

To be honest, I am not a geek girl with many new gadgets or apps and the more devices around me, the more I feel in a chaos. That is why I mentioned that I just use few apps that are a bridge between all the devices I use. I believe that an interesting solution is to link new technology and tradition, proposed recently by Moleskine. So called Livescribe is a product which allows you to automatically copy your notes and drawings in an electronic form. To my mind, technology is very useful only when solves real problems, and a mess is just one of them…

Gadżety to nie wszystko

Wydaje się, że obecnie trendwatcher musi być wyposażony w nowe technologie, aplikacje i gadżety, aby uchwycić i nadążyć za najnowszymi trendami i prądami w społeczeństwie. Agnieszka Polkowska z Trendspot nie daje się zwariować i szuka równowagi między technologią a tradycją. 

Czy można kreślić scenariusze przyszłości i wyznaczać kierunki rozwoju nie wychodząc z domu? Śledzić jedynie to, co w Internecie?
Absolutnie nie! To trochę tak jakby napisać książkę podróżniczą, bazując jedynie na wiedzy z Internetu i relacjach znajomych z ich dalekich wypraw. W badaniu trendów liczą się wiadomości z pierwszej ręki. Oprócz internetowego researchu, który w dzisiejszych czasach jest oczywiście podstawą, trzeba wyjść do ludzi i obserwować grupy influencerów. Zwiastunem trendu nie musi być jedynie to, co ktoś kupuje, nosi i to jak prezentuje się światu. To są również zachowania, ruchy, sposób zawierania kontaktów  i rozmowy. Trendwatchera nie interesuje jedynie to, czy ktoś posiada smartfon i z jakich aplikacji korzysta, ale również fakt, czy z niego dzwoni, czy częściej pisze smsy i jak się z nim obchodzi na co dzień. Każdy szczegół jest istotny. Badacz musi wejść w daną sytuację i poczuć ją. Dopiero wtedy może sformułować własne wnioski, a nie podsumować te już przefiltrowane w treściach internetowych.

Jakimi narzędziami może posłużyć się trendwatcher w monitorowaniu nowości?
W pracy w terenie przede wszystkim notatnikiem, długopisem i dyktafonem. Także bardzo analogowo. Ważne, żeby dokumentować na bieżąco swoje spostrzeżenia. Technologia oczywiście przychodzi z pomocą. Wiele rzeczy gromadzę w smartfonie i w tablecie. Aplikacją ułatwiającą porządkowanie takich danych jak notatki i zdjęcia na kilku nośnikach jest niezawodny Evernote. Jeżeli chodzi o Internet, to na pewno podstawą są strony dotyczące nowości i trendów w socjologii, sytuacji geopolitycznej, technologii, czy wpływowe blogi i serwisy dedykowane tendencjom w wybranych dziedzinach – w moim przypadku jest to na pewno WGSN czy Nelly Rodi Lab. Ponadto istotnym źródłem informacji są takie platformy jak np. Kickstarter. Po analizie projektów, które zebrały największy budżet, możemy wywnioskować, co stanie się rozwiązaniem jutra, które podłapią większe firmy. Oprócz tego trzeba mieć oczy i uszy szeroko otwarte, żeby nie fokusować się na jednej dziedzinie.

Czy nowe technologie oferują jakieś narzędzia? 
Osobiście nie jestem gadżeciarą i im więcej sprzętu mnie otacza, tym czuję większy chaos. Dlatego tak jak wspomniałam wcześniej, korzystam z aplikacji, które są pomostem między urządzeniami, których używam. Ciekawym rozwiązaniem jest również połączenie technologii z tradycją zaproponowane ostatnio przez Moleskine. Livescribe, bo tak się nazywa ten produkt, pozwala na automatyczne kopiowanie notatek i rysunków w elektronicznej formie. Technologia jest bardzo przydatna wtedy, kiedy rozwiązuje realne problemy, a bałagan takim właśnie jest…