MOYE, homewear, easy wear, Magdalena wyszomierska, melania wyszomierska, bielizna, polska marka

Articles

MOYE: Każde potknięcia rekompensują nam sukcesy

by Magdalena Linke-Koszek
Waiting for somebody to like it
Do you?

Siostry, Magdalena Wyszomierska i Melania Wyszomierska – Orłowska stworzyły pierwszą w Polsce markę opartą na wysokiej jakości homewear, czyli odzieży domowej, wykonanej z naturalnych tkanin. Od kilku lat MOYE z powodzeniem rozwija się na rynku, tworząc ponadczasowe modele, które łatwo łączą się ze sobą, stając się jednocześnie bazą kobiecej garderoby. Dziewczyny od początku uczestniczą w każdy etapie powstawania projektów, dbają o najmniejszy szczegół i jak same mówią, w pracy są 24/7, bo zawsze jest coś do zrobienia.

Co sprawiło, że postanowiłyście stworzyć markę MOYE?

Od kiedy pamiętamy, moda towarzyszyła każdej z nas na co dzień. Kiedy byłyśmy młodsze, z podziwem spoglądałyśmy na Kate Moss i jej styl. Dorastałyśmy razem z kultowymi bliźniaczkami Mary-Kate i Ashley Olsen, które również wywarły na nas duży wpływ. Z upływem lat zauważyłyśmy, że na polskim rynku brakuje dobrej jakości homewearu i basiców. Wtedy zrozumiałyśmy, że musimy stworzyć coś wspólnie – markę promującą ubrania, które same z przyjemnością będziemy nosić. 

Jak wyglądały początki Waszej działalności? 

Założenie własnej marki to duże wyzwanie, dlatego musisz bardzo wierzyć w swój pomysł i pogodzić się z tym, że coś będziesz musiał na jej rzecz poświęcić. Co najważniejsze, nie można zapominać o cierpliwości. Teraz już wiemy, że bez niej nawet najmniejsze wyzwania mogłyby nas przerosnąć. Kiedy patrzymy na początki naszej współpracy z perspektywy kilku lat, to widzimy, że potrzebowałyśmy czasu, aby się dotrzeć i wypracować rytm pracy. Naszą największą motywacją była chęć stworzenia wysokiej jakości produktów, które kobiety będą nosić z przyjemnością. Każde potknięcia rekompensują nam sukcesy, które sprawiają, że jesteśmy dumne z pracy i czasu, który zainwestowałyśmy w rozwój MOYE. 

Własny biznes wymaga poświęcenia, jak wiele czasu spędzacie nad rozwojem MOYE? 

Własny biznes to ciągła nauka – często na własnych błędach. Ale za każdym razem staramy się naprawiać swoje potknięcia i bardziej świadomie podchodzić do kolejnych wyzwań. Jeśli prowadzisz własną markę, to tak naprawdę jesteś w pracy 24/7, bo zawsze jest coś do zrobienia. To duże poświęcenie, ale sprawia nam wiele przyjemności. 

Czy zamierzacie rozwijać MOYE dalej w kierunku ubrań do noszenia nie tylko po domu?

Tak. Klientki polubiły nasze projekty na tyle, że bardzo chętnie zakładają je na co dzień, a także podczas wieczornych wyjść. Dlatego też nie zamykamy się wyłącznie na homewear. Nasze produkty są bardzo uniwersalne i minimalistyczny, a co za tym idzie – eleganckie. W ofercie  znajdują się zarówno delikatne piżamy, jak i wysokiej jakości jedwabne akcesoria: scrunchie czy apaszki. 

W MOYE stawiacie na wysokiej jakości materiały – czym jeszcze wyróżnia się Wasza Marka?

Najważniejsza w MOYE jest spójność całej marki i jej założeń. Dbamy o najdrobniejsze szczegóły. Bardzo ważne jest dla nas branie pod uwagę całego łańcucha produkcyjnego. Bierzemy czynny udział w każdym etapie powstawania projektów – od projektowania i szycia, aż po pakowanie i wysyłkę produktów. 

Jakie macie plany na następne kolekcje?

Codziennie jesteśmy zalewani zdjęciami nowych kolekcji i trendów – czy potrzebujemy tworzyć następne? Zawsze staramy się mieć to głowach, kiedy przystępujemy to tworzenia nowych projektów. Moda jest naładowana emocjami i powinno się ją tworzyć bardzo świadomie. Często potrzeba na to wiele godzin. Dlatego też nie podążamy za sezonami, trendami i zasadami, które panują w świecie mody.  W dalszym ciągu chcemy tworzyć ponadczasowe modele z wysokiej jakości tkanin pochodzenia naturalnego. Nie chcemy, aby nasze projekty razem z końcem sezonu traciły swoją atrakcyjność. Staramy się promować świadome zakupy – kupuj mniej, wybieraj starannie i stawiaj na jakość w swoich codziennych wyborach. 

Kogo chciałybyście widzieć w projektach MOYE?

Silne, utalentowane kobiety, które są dla nas nieustającą inspiracją. To kobiety, które czują się ze sobą dobrze i nie pozwalają ubraniom definiować własnego „ja”, ale umiejętnie używają ich jako formę auto ekspresji i przedłużenie swoich przekonań. Jednym z największych wyróżnień byłoby zobaczyć nasze jedwabne projekty na wspomnianych już Kate Moss i bliźniaczkach Olsen, jak i Dunce Pernille Teisbeak, która jest dla nas wielką inspiracją. 

http://moyestore.com

zdjęcia: Kampania BRIDAL, zdjęcia Łukasz Kuś