Biznes

Pajonk all around

by Magdalena Linke (Przeczytaj po polsku)
46 people like it
Do you?

Behind the brand name "Pajonk" is Michal Pajak, a young designer whose clothes we all recognize today. Feminine, modern colours and original shapes are worn by Zuzanna Bijoch, Dorota Maslowska, and even Maryla Rodowicz. Have you ever wonder what makes Pajonk so attractive?

You started as a young Polish designer. “Pajonk” developed very quickly. You were just lucky?
So far, I am surprised at how quickly I was able to hit the tastes and gain the trust of customers. I think this is due to the fact that I met on my way right people and chose a good time to start with a brand.

You consistently reach for quilted fabrics. Do you think that the designer should know right from the beginning, what he wants to do?
The latest collection, which I had the opportunity to present in Budapest, was not made by quilted clothes. I wanted to show something new. However, it also is true that I reach for fabrics with interesting texture. Because of quilting I was able to enter fashion market, but on the other hand, I feel that I have been inserted into a specific department. So now I’m trying to look for a new image.

Is business knowledge useful at work?
Yes. Until the establishment of my own brand, I had no contact with the market in the business sense. Still I can not move forward with it, even though I know that the brand “Pajonk” is primarily a business. I want my products to sell.

Who do you owe your success to?
First of all the people I have met on my way: Bartek Wieczorek, Michal Bielecki, Piotr Porebski, Charlotte Tomaszewska, Maja Naskretska and many other stylists, editors. People who noticed me. I will add too, that I owe a lot to myself. When dealing with people in the industry, it is important to have a strong personality. I am determined from the beginning and strive to achieve the goal.

http://www.pajonk.pl/

Za marką „Pajonk” stoi Michał Pająk, młody projektant, którego ubrania rozpoznają dziś wszyscy. Kobiece, nowoczesne kolory i konstrukcje balansujące na granicy rzeźby, miały już na sobie m.in. Zuzanna Bijoch, Dorota Masłowska, a nawet Maryla Rodowicz. Co powoduje, że projekty Pająka są tak pociągające?

Magdalena Linke: Zaczynałeś w gronie „młodych, polskich projektantów”. Marka, którą założyłeś, rozwinęła się w szybkim tempie. Miałeś szczęście?

Michał Pająk: Ogromne. Do tej pory się dziwię, jak szybko udało mi się trafić w gusta i zyskać zaufanie klientów. Myślę, że to zasługa tego, że poznałem na swojej drodze właściwych ludzi i wybrałem dobry moment na założenie marki. Wierzę w to, że każdy ma swój czas, a obserwując młodych projektantów, widzę, jak duży potencjał mają, żeby się rozwinąć.

Masz pomysł na siebie, konsekwentnie sięgasz po pikowane materiały. Uważasz, że projektant powinien od początku wiedzieć, co chce robić?

W najnowszej kolekcji, którą miałem okazje zaprezentować w Budapeszcie, nie było pikowanych ubrań. Chciałem tam pokazać coś nowego, ale to prawda, sięgam po materiały, które mają ciekawą fakturę. Przyciągają mnie, tak jak kiedyś pikowania, dzięki którym z jednej strony udało mi się zaistnieć na rynku, a z drugiej czuję, że zostałem zaszufladkowany. Dlatego teraz staram się szukać nowości, odświeżać wizerunek marki.

Znajomość podstaw przedsiębiorczości i prawa przydaje Ci się w pracy?
Dopiero teraz widzę, jak bardzo. Do momentu założenia własnej marki, nie miałem styczności z rynkiem w sensie biznesowym. Nadal nie potrafię się przestawić, choć wiem, że marka „Pajonk” to przede wszystkim przedsiębiorstwo. Chcę, żeby moje produkty się sprzedawały. Tak naprawdę, na koniec każdego dnia, dla projektanta liczą się właśnie słupki, statystyki i dochód.

Komu zawdzięczasz swój sukces?
Przede wszystkim ludziom, których spotkałem na swojej drodze: Bartkowi Wieczorkowi, Michałowi Bieleckiemu, Piotrowi Porębskiemu, Charlotte Tomaszewskiej, Mai Naskrętskiej i wielu innym stylistom, redaktorom. Ludziom, którzy mnie zauważyli. Dodam też nieskromnie, że bardzo wiele zawdzięczam sobie. W kontaktach z ludźmi z branży liczy się osobowość i siła przekonywania, a ja od początku jestem zdecydowany i dążę do osiągnięcia celu.

Twoja otwartość sprawiła, że dziś ubierasz takie gwiazdy, jak Zuzanna Bijoch.
Z pewnością pomógł mi mój charakter, ale również miałem pomysł na promocję marki. Wiedziałem, kto pasuje do wizerunku „Pajonka” i do takich osób się odzywałem.

Jak przekonałeś Dorotę Masłowską do swoich ubrań?
Dorotę poznałem przez Zosię Komasę, która zajmowała się jej stylizacją i zaproponowała moje projekty. Nie było sprzeciwów.

Współpracujesz z najlepszymi. Najnowszą kolekcję „Aurora” fotografował Bartek Wieczorek. Myślisz, że ta kolekcja będzie hitem, podobnie jak „Paradise”?
Każdy, kto dziś mówi o marce „Pajonk”, przywołuje „Paradise”, co mnie bardzo cieszy. Ta kolekcja pomogła mi się wybić na polskim rynku. A czy „Aurora” spotka się z jeszcze lepszym odbiorem? Zobaczymy, w modzie nie da się takich rzeczy przewidzieć.

 http://www.pajonk.pl/