Son Trava, homewear, dacza, victoria

Articles

Son Trava: Przyszedł czas na to, by pokochać siebie

by Magdalena Linke-Koszek
Waiting for somebody to like it
Do you?

Son Trava to marka premium, która jest odzwierciedleniem wspomnień o wakacjach spędzanych "na daczy". To jednocześnie bardzo kobiece projekty – jedwabne piżamy, ręcznie zdobione szlafroki, czy zwiewne halki doskonale sprawdzają się nie tylko w domowym zaciszu, ale również na plaży, a nawet wieczornym przyjęciu. Właścicielka marki, Victoria Kapriz, opowiada o swoich rodzinnych stronach, tradycji spędzania wakacji daleko od miasta i zakładaniu marki w Polsce.

Jaka jest historia marki Son Trava?

Jestem tym rzadkim przypadkiem osoby, która nigdy nie musiała się zastanawiać nad tym, kim będzie w przyszłości. Już jako dziecko trzymałam ołówek w ręku i rysowałam ubrania dla księżniczek, więc nigdy nie było wątpliwości na temat tego „kim będę kiedy dorosnę”. Powtarzałam wszystkim dookoła, że zostanę projektantką mody, choć jeszcze wtedy nie wiedziałam, co to oznacza.

Od robienia sukienek dla lalek Barbie, przez studia w Rosji i we Włoszech, pracę na stanowisku projektanta dla marek modowych w Polsce – założenie własnej marki było dla mnie naturalnym krokiem. Dużo podróżowałam i mieszkałam w przeróżnych miejscach przed przeprowadzką do Warszawy. Po latach mieszkania tutaj, Polska stała się moim domem więc to w tym miejscu ruszyłam z własną marką.

Od początku chciałaś, żeby Son Trava pozycjonowała się wśród marek premium?

Tak, od początku zakładałam, że moja marka będzie premium. Wynika to z jakości tkanin, z których szyte są ubrania i tego jak podchodzę do projektowania. Proponuje swoim klientom produkt wysokiej jakości, zgodny z filozofią marki Son Trava.

Czym się inspirujesz?

Inspiracją dla marki jest bliska mi kultura rosyjskiej arystokracji końca 19go i początku 20go wieku tzn. tradycja odpoczynku na „daczy”. Tutaj mam na myśli nie tylko stronę wizualną ale też styl życia ludzi z tamtych czasów, ich kulturę, w której jakość i wykonanie każdego z przedmiotów codziennego użytku (w tym ubrań) było tak samo ważne jak rzeczy pokazywanych „na zewnątrz”. Sama ta koncepcja już zasugerowała mi pewien poziom wykonania ubrań, poniżej którego nie mogłabym zejść. Zależało mi na tym, żeby używać tylko naturalnych, wysokiej jakości materiałów, dopracowywać wykończenia i elementy dekoracyjne, jednym słowem – korzystać ze swojej bogatej wiedzy z historii sztuki i mody oraz z doświadczenia zdobytego przez lata studiów i pracy dla najlepszych domów mody.

Najbardziej inspiruje się naturą i tradycjami regionu, z którego pochodzę. Jestem ze strony południowej Rosji a mianowicie z wybrzeża Morza Czarnego. Moje miasto łączy w sobie elementy kultury kaukaskiej, rosyjskiej i ukraińskiej. Poza tym można tu znaleźć morze, góry, ciepły klimat, dużo słońca, jedzenie pochodzące z kuchni rosyjskiej i kaukaskiej. Rodzi to mentalność bardzo ekspresyjną i namiętną. Myślę, że to wszystko miało wpływ i na mój charakter, i na to, jak projektuje.

Jaki jest sekret wykonania ubrań Son Trava?

Bazowe piżamy Son Trava są uszyte z tej samej włoskiej bawełny, z której są wykonywane koszule męskie w najlepszych światowych domach mody, takich jak Armani, Zegna i inne. Tworzymy produkty ponadczasowe, dbamy o to, żeby piżama była porządnie zrobiona, funkcjonalna, wygodna i przyjemna w użytkowaniu. W takiej piżamie można spać ale można też spokojnie przyjmować gości w swoim domu (jeśli założysz na piżamę ładny szlafrok, który też oczywiście znajduje się w ofercie Son Trava). 

W ofercie mamy też komplety piżam w całości zrobionych z naturalnego jedwabiu. Te piżamy są tak lekkie i przyjemne w dotyku, że sprawiają wrażenie nagości bądź lekkiej mgiełki na ciele , a przy tym dają właścicielce niesamowicie stylowy wygląd. Polecam zakładać taką piżamę nie tylko w domu ale też na wyjście. Sama podczas wakacji w ciepłych krajach noszę taką piżamę dosłownie wszędzie – na spacer, na kawę i kolacje, nawet zakładam samą górę od piżamy podczas przebywania na plaży. Muszę powiedzieć, że daje mi to prawdziwe poczucie luksusu.

Nawet wzory nadruków na niektórych z naszych materiałów były zaprojektowane przez Son Trava, a potem nałożone na jedwab, wyprodukowany we Włoszech specjalnie dla marki. Modele stworzone z tego materiału są w pełni ekskluzywne i niepowtarzalne.

 

Victoria Kapriz, fot. Pawel Tkaczyk

Jak przekonać Polaków do wybrania odzieży domowej z wysokiej półki?

W Polsce istnieje tendencja do zakładania ładnych, droższych rzeczy wtedy, kiedy inni mają szansę nas w tym zobaczyć, czyli do ubierania się tak naprawdę dla kogoś, zamiast dla samego siebie. Myślę, że przyszedł czas na zmianę podejścia do ubrań o charakterze intymnym (wśród których znajduje się piżama).

Chciałabym przekazać swoim klientom idee czułości i szacunku do samego siebie, pokazać im, że warto dbać o swoje dobre samopoczucie tak samo jak o opinie innych, bo właśnie to jaką przyjemność sprawia nam przebywanie z samym sobą oraz materiały i przedmioty, którymi się otaczamy, ma duży wpływ na nasze poczucie jakości życia.

Ubrania szyjesz jednak w Polsce.

Tak, cała produkcja odbywa się w Polsce. Na samym początku trzeba było naprawdę się postarać, żeby znaleźć dobrych konstruktorów, krawcowe oraz szwalnie do współpracy – takie, które rozumieją poziom estetyki marki Son Trava i potrafią wykonać pracę zgodnie z tym. Bardzo doceniam ludzi, z którymi udało mi się nawiązać współpracę i którzy potrafią zrozumieć mój styl. Bardzo przyjemnie zaskoczyło mnie w Polsce to (i nadal mnie zachwyca), że gdziekolwiek się zgłaszałam, spotykałam się głównie z otwartością ludzi. Miałam poczucie niesamowitego wsparcia i dalej daje mi to siłę, żeby działać. 

Jakbyś miała opisać markę w dwóch słowach, jakich byś użyła i dlaczego?

Son i Trava. To po rosyjsku „sasanka”. Ale nie tylko jest to nazwa pięknego kwiatu, który symbolizuje wiosnę. Słowo Son (cyrylica – Сон) to po rosyjsku “sen”, czyli nawiązuje do ubrań które robimy – piżam i innych rzeczy do domu. Słowo Trava (cyrylica – Трава) oznacza “trawa” i wyraża ideę “daczy” – bliskości, powiązania życia człowieka z naturą, tradycji przeprowadzania się na całe lato do domku letniskowego, daleko od miasta. Nawiązuje do momentów spędzonych latem na daczy – spacerów wzdłuż morza, długich wieczorów z pasjansem na werandzie, jedzenia czereśni prosto z drzewa, porannej kawy serwowanej przed domem i pitej razem z nieoczekiwanymi gośćmi.

Gdzie można dostać ubrania Son Trava?

Już mamy sklep internetowy. Składa się z dwóch części – Shop i Pre-Order. Shop to rzeczy dostępne do kupienia i wysłane od razu po zamówieniu. Pre-Order daje możliwość zamówienia indywidualnego, prosto przez stronę sontrava.com, gdzie oferujemy usługę “Made To Measure”. Klient ma możliwość wyboru materiału i koloru, w którym dany model będzie dla niego wykonany oraz podania swoich indywidualnych wymiarów. W ciągu 15 dni od złożenia zamówienia wysyłamy gotowy produkt.

Współpracujemy również ze sklepami które dystrybuują markę Son Trava. Są to sklepy we Włoszech, USA i w Polsce.

Prowadzenie własnej marki wiąże się z różnymi wyrzeczeniami. Jak i w czym znajdujesz siłę, żeby prowadzić dalej Son Trava?

Mówiąc zupełnie szczerze, najwięcej siły daje mi miłość do tego, co robię – mody i projektowania. Nie umiałabym zajmować się niczym innym i dlatego jestem dobra w tym co robię. Nawet jakbym miała wszystkie pieniądze świata, to i tak zajmowałabym się projektowaniem ubrań.

Zdaję sobie sprawę z tego, że praca w branży mody nie jest łatwa, a wręcz jest bardzo ciężka, niewygodna, niepewna, zwłaszcza na początku. Wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy.  Ja uważam, że w modzie trzeba po prostu bardzo kochać to co robisz, bo właśnie to daje siłę, żeby iść naprzód.

Oprócz tego, cały czas czuję duże wsparcie ze strony klientów i mediów. Za każdym razem dodaje mi to skrzydeł, gdy widzę kolejny artykuł o marce Son Trava zagranicznych mediach. Odzywają się do mnie dziennikarze z USA, Rosji, Singapuru, Włoch, Francji, Wielkiej Brytanii, którzy chcą pisać o Son Trava.  To mnie motywuję do dalszych działań. Mam też wielkie szczęście bo wspierają mnie w tym co robię moi rodzice, moi przyjaciele, mój chłopak. Sama nie zaszłabym daleko.

http://www.sontrava.com