Kultura, Miejsca

Stopa, buty, Praga i Ewelina

by Michał Koszek
183 people like it
Do you?

Ewelina na „Stopę” trafiła przypadkiem. Często przechodziła obok, długo nie zaglądała do środka. Przygotowując kolekcję, szukała miejsca, gdzie mogłaby wykonać buty swojego projektu – odkryta na nowo „Stopa” okazała się strzałem w dziesiątkę. Poznajcie historię współpracy młodej projektantki Eweliny Czaplickiej-Ruduchy, studentki Katedry Mody ASP w Warszawie, i rzemieślników z istniejącej od 1951 Specjalistycznej Spółdzielni Pracy „Stopa”.

Skąd pomysł, żeby wykonanie mokasynów zlecić rzemieślnikom z Spółdzielni „Stopa” z warszawskiej Pragi? 

Znalazłam „Stopę” dużo wcześniej i zawsze obiecywałam sobie zajrzeć tam i porozmawiać o ewentualnej współpracy. To, że buty do kolekcji powstały właśnie w tym miejscu, to szczęśliwy zbieg okoliczności – Katedra Mody nawiązała w tym czasie  współpracę z Muzeum Warszawskiej Pragi, pojawił się też pomysł na realizację projektów z rzemieślnikami, do których wcześniej dotarło Muzeum. A że miałam w swojej kolekcji projekty butów, zaproponowano mi współpracę ze „Stopą”.

dsc5608d

Jak zareagowali na Twój projekt, gdy po raz pierwszy im go pokazałaś?

Nie było łatwo, ponieważ szewcy przyzwyczajeni do zupełnie innych modeli butów, dbali głównie o ich funkcjonalność, a ja z kolei walczyłam o minimalistyczny krój.

Mam już pewne doświadczenie z pracy z rzemieślnikami i wiem, że zwykle  wymaga to ode mnie  dużo cierpliwości, negocjowania każdego szczegółu, ale i też  kompromisów.

Prawdę mówiąc, pierwsza reakcja szewców była dość zniechęcająca. Z biegiem czasu jednak coraz więcej rozwiązań stawało się możliwe do zrealizowania.

Myślę, że wiele się od siebie nauczyliśmy w przeciągu tych kilku miesięcy. W tej chwili zupełnie inaczej wygląda nasza relacja. Przełomowym jej momentem była chwila, kiedy szewcy zobaczyli swoje buty na pokazie “Twerk like a teen spirit”, wieńczącym rok Katedry Mody. To był naprawdę wzruszający moment, zobaczyć ich promienne twarze, w chwili gdy modele prezentują ich pracę na wybiegu.

20150508_115902

 

Spółdzielnia istnieje od 1951 – czy wśród rzemieślników są tacy, którzy pamiętają jej początki?

Najdłuższy staż w spółdzielni ma chyba pani Anna, która jest jej kierowniczką od ponad trzydziestu lat, pamięta jeszcze lata, kiedy do punktu przyjęć miar na ulicy Brackiej ustawiały się długie kolejki.

Zamówień było na tyle dużo, że spółdzielnia korzystała z pomocy ok. 200 chałupników, rozsianych po całym regionie. Obecnie Spółdzielnia wykonuje głównie obuwie ortopedyczne, także dziecięce, refundowane przez Ministerstwo Zdrowia.

W wyniku twojej współpracy z rzemieślnikami powstał film o międzypokoleniowej wymianie młodej projektantki i tradycyjnej pracowni szewskiej. Jak do tego doszło, że do pracowni zawitała kamera?

Film powstał z inicjatywy Muzeum Warszawskiej Pragi, które współpracowało z duńskim dokumentalistą Jacobem Dammasem.

Jacob już wcześniej filmował spotkania z praskimi rzemieślnikami, jednak od początku było wiadomo, że to właśnie „Stopę” darzy szczególną sympatią i ma na to miejsce jakiś większy pomysł.

Był obecny na każdym etapie tworzenia butów i bez koloryzowania próbował oddać charakter tej współpracy.

20150508_122254

Jak rzemieślnicy czuli się w towarzystwie kamery? 

Chyba nie mieli z tym większego problemu. Postawa Jakuba wzbudza zaufanie, dlatego przed kamerą czuli się dobrze, byli skupieni na swojej pracy, a to co zobaczyli w końcowym efekcie raczej sprawiło im radość.

Jakie są zagrożenia dla dzisiejszych rzemieślników? 

Choć coraz więcej ludzi ceni sobie tradycyjne techniki rzemiosła, rzemieślnicy przeżywają trudny moment – nieudana reforma szkolnictwa doprowadziła do likwidacji szkół zawodowych, w wyniku czego brakuje kontynuatorów. Nie pomaga także import tanich i niskiej jakości produktów, z którymi trudno konkurować pod względem ceny. W końcu od lat głośno o potrzebie ochrony wymierających zawodów i efektywnego programu rozwoju rzemiosła, dbającego o miejsca pracy w jeszcze istniejących zakładach. Spotykając się z rzemieślnikami, a są wśród nich także krawcy, rękawicznik czy kaletnik, wielokrotnie słyszę o problemach, z jakimi muszą się mierzyć.

20150508_122247

Czy zamierzasz kontynuować współpracę z rzemieślnikami? 

Nasza współpraca wciąż trwa. W tej chili robimy kolejną parę butów, a za moment rozpoczniemy pracę nad nowym projektem. To będzie kolekcja dyplomowa i tym razem chciałabym zrobić buty sportowe, więc cholewki na pewno powstaną w „Stopie”, zmieni się jednak sposób ich montażu. Na razie rysuję i szukam odpowiednich komponentów, muszę dobrze się do tego przygotować.